JAN PAWEŁ II: Dzieła

Biblioteka wzbogaciła się o cenną KOLEKCJĘ DZIEŁ ZEBRANYCH JANA PAWŁA IIKolekcja liczy 16 tomów. Z zawartością wydawnictwa można zapoznać się tutaj:

http://beta.dzielazebrane.pl/o-kolekcji/ 

MOJA ROZMOWA Z OJCEM ŚWIĘTYM

To niesamowite. Byłem w Rzymie. Cały dzień zwiedzałem rzymskie zabytki: Koloseum, Panteon, Forum Romanum i inne. Było strasznie gorąco. Na szczęście na trasie wędrówki często spotykałem fontanny w których turyści chłodzili swoje ciała oraz można było napić się orzeźwiającej wody z kranu. Wrażeń było moc, ale to co przeżyłem później było wprost niewiarygodne. Zmęczony usiadłem na schodach prowadzących do Watykanu. Chciałem odpocząć w cieniu kolumn, gdy ktoś mnie szarpnął i wprowadził do środka. Znalazłem się w wielkiej sali w której zauważyłem tron papieski.

Kazano mi poczekać. Skorzystałem z okazji i podziwiałem malowidła i rzeźby. Były wspaniałe. Złote malunki, piękne obrazy …cudo! Kiedy stałem przy oknie i oglądałem widoki Rzymu, drzwi lekko skrzypnęły i stanął w nich najprawdziwszy papież Jan Paweł II!

Z wrażenia nic nie mogłem powiedzieć. Największy człowiek na świecie stanął przede mną. On zaczął mówić pierwszy.

– Witaj! Jak ci na imię?jego głos był jakby młodszy, nie pasujący do słabego i starego człowieka.

– Mmmateusz.

– Hmm, ewangelista! Co cię do mnie sprowadza?

– Ja tylko siedziałem przed Watykanem, gdy ktoś wziął mnie za ramię i przyprowadził tutaj.

– Więc masz jakiś cel.

– Ja nic nie zamierzałem – odpowiedziałem zdziwiony – po prostu siedziałem  

– Ktoś , kto cię tu przyprowadził, wiedział, że będziesz kimś ważnym.

Aż mnie zatkało. Ja,niczym nie wyróżniający się chłopak, mam byćkimś? I kto to powiedział. Nasz papież! Cóż, wszystko może się zdarzyć.

– Zdziwiłeś się? Też byłem ziółkiem. I to niezłym.

Odetchnąłem z ulgą. Nikt nie jest doskonały. Już się trochę rozluźniłem.

– Może chciałbyś zjeść ze mną kolację? Zapraszam.

Jakże mogłem odmówić takiemu Gospodarzowi?

– Z przyjemnością- odpowiedziałem śmiało.

Zanim dotarliśmy do sali jadalnej, Ojciec Święty oprowadził mnie po różnych salach i komnatach. Po drodze zadał mi pytanie:

– Czy chciałbyś zapytać o coś o czym nikt inny nie wie?

– Pewnie, że chcę. Czy cieszył się Ojciec Święty gdy został wybrany papieżem?

– Zadałeś mi bardzo trudne pytanie. Któż by się nie cieszył z otrzymania takiej godności? Jednocześnie było mi smutno, że będę musiał opuścić Polskę na zawsze.

– Przecież zawsze może Ojciec Święty przyjechać do nas. Serdecznie zapraszam do mojego rodzinnego Nowego Miasta Lubawskiego. 

– Dziękuję ci bardzo za zaproszenie. Znam to piękne miasteczko, chociaż byłem w nim krótko. Widziałem też jego panoramę z okna helikoptera, w czerwcu 1999 roku.

Tak gawędząc, dotarliśmy do sali ze skromną kolacją. Na stole zobaczyłem apetyczne kremówki. Już prawie miałem po nie sięgnąć, gdy nagle zniknęła zastawa, stoły, kardynał Dziwisz i na końcu papież. 

Zrozumiałem. To był tylko piękny sen. Szkoda!!!

Praca nagrodzona w konkursie literackim „Moje spotkanie z Ojcem Świętym JPII” (2003) autor: Mateusz kl.VI